Nie wiem i nikt nigdy się nie dowie, czy Voyager kiedykolwiek spotka obcą cywilizację, która będzie w stanie go zbadać i zrozumieć kto go zbudował i wysłał. Miałam wtedy 20 lat. Całe moje życie uświadamia mi w jak niezwykłych czasach żyję, ile w tak krótkim czasie, w oka mgnieniu - biorąc pod uwagę historię ludzkiej cywilizacji, geniusz ludzki osiągnął i co jeszcze może osiągnąć.
Teraz planują jak Musk - najtaniej, najszybciej ale najdłużej... wystrzeliłby 200 voyagerów i okno mu się zamknie, a 201 dotrze do Marsa i odtrąbią sukces.