Puszcza, zmierzch. Myśliwy wracał do domu, gdy między drzewami zobaczył sylwetkę.
Kobieta. Piękna, o rysach tak doskonałych, że aż nienaturalnych.
Podeszła bliżej, niż powinna. Pochyliła się do jego ucha i wyszeptała coś — cicho, powoli, słowo po słowie.
Wtedy spojrzał jej w oczy.
Źrenice wąskie, pionowe. Jak u węża.
Cofnął się. Ale słowa, które usłyszał, zostały z nim na zawsze — choć nigdy nikomu nie powtórzył, co właściwie powiedziała.
To tajemnicza historia z lasu, jedna z tych mrocznych opowieści na noc, które trudno wyrzucić z głowy. Idealna historia do słuchania przed snem.
Subskrybuj
Prezentowany utwór to autorska adaptacja tradycyjnej opowieści ludowej. Wszystkie postacie są fikcyjne, a zbieżność z rzeczywistością jest całkowicie przypadkowa.
Puszcza, zmierzch. Myśliwy wracał do domu, gdy między drzewami zobaczył sylwetkę.
Kobieta. Piękna, o rysach tak doskonałych, że aż nienaturalnych.
Podeszła bliżej, niż powinna. Pochyliła się do jego ucha i wyszeptała coś — cicho, powoli, słowo po słowie.
Wtedy spojrzał jej w oczy.
Źrenice wąskie, pionowe. Jak u węża.
Cofnął się. Ale słowa, które usłyszał, zostały z nim na zawsze — choć nigdy nikomu nie powtórzył, co właściwie powiedziała.
To tajemnicza historia z lasu, jedna z tych mrocznych opowieści na noc, które trudno wyrzucić z głowy. Idealna historia do słuchania przed snem.
Subskrybuj
Prezentowany utwór to autorska adaptacja tradycyjnej opowieści ludowej. Wszystkie postacie są fikcyjne, a zbieżność z rzeczywistością jest całkowicie przypadkowa.