jak słysze amerykanie, dużo dzieci i nauczanie domowe to jestem w 85% pewna że to mormoni/LDS church czyli po prostu amerykański kult na podstawie chrześciaństwa
Też trzeba wziąć poprawkę na to, że w Stanach poziom nauczania jest niższy, niż w Polsce. Znam rodzinę wielodzietną, która przeprowadziła się zza oceanu do Polski - wszystkie dzieci musieli cofnąć o dwie klasy, bo nie byłyby w stanie nadgonić różnicy.
Prawo jazdy a internet to jedno. Imo grubsze jest to, że jej córka w wieku 16 nie jest według niej na tyle dorosła by mieć dostęp do internetu i normalny telefon, podczas gdy ona będąc praktycznie w jej wieku była na tyle "dorosła" by zrobić sobie dziecko XDDD tu już wręcz hipokryzją zajeżdża dodatkowo
Znam dziewczynę, która bardzo późno dostała telefon i dostęp do internetu. (+/- 14 lat) Uciekła z domu w wieku 18, nie skończyła szkoły. Szukała wolności, gdzie tylko popadnie. Była zdziczała jeżeli chodzi o technologie, była z wszystkim do tyłu. Pożyczaliśmy jej telefon i pokazywaliśmy rzeczy, ale te kilka godzin nie było w stanie zastąpić normalnego użytkowania internetu. Dziewczyna z tych nagrań chce być pielęgniarką, wszystko jest teraz zdigitalizowane, jak ona będzie prowadzić dokumentację elektroniczną? Dziewczyna zanim podejmie naukę zawodu będzie musiała się nauczyć korzystania z komputera:((
Wow, niesamowite, co ona gada. Miałam wątpliwą przyjemnością przeczytania dwóch podręczników do Ginekologii i w obu było napisane, że każde kolejne CC zwiększa znacząco ryzyko zarowno dla matki, jak i dla dziecka. Nie trudno to zrozumieć, patrząc, że nacinasz tyle tkanek i je rozrywasz w trakcie CC. Pamiętam ze studiów pacjentkę, która miała piąta CC, bo była już po 4 i inaczej nie można było, ale już wtedy wszyscy się martwili, czy będzie ok, czy się obkurczy macica po, czy nie będzie trzeba usuwać, czy się zagoić etc. Tu jest tyle niewiadomych…
Sama urodziłam dziecko pare miesięcy temu i moim największym zaskoczeniem było obwinianie sie innych kobiet z oddziału poporodowego, że miały cesarkę i nie byly zdolne urodzić dziecka naturalnie. Czaicie, że jako społeczeństwo jesteśmy tak ugotowani?
22:24 Mój dziadek miał ośmioro rodzeństwa i opowiadał, że jego ojciec co sobotę robił odliczanie dzieci. Z bratem robili sobie w tygodniu wycieczki i czasem wracali dopiero w sobotę na to liczenie XDDD
Jestem na edukacji domowej od 2 lat i wiem i sie wypowiem. Mam do ogarnięcia taki sam materiał co ludzie w klasycznych szkołach, ale robię to sama. Jak już ogarnę to zdaję egzamin ustny i pisemny z całego materiału i tyle. Dużo osób myśli, że ludzie na edukacji domowej siedzą w domu i nic nie robią, a w sumie robią tyle samo. Ed to super opcja dla np. jakiś sportowców czy innych takich, którzy na siedzenie 8h dziennie w szkole by nie mieli czasu lub po prostu ludzi, którym lepiej uczyć się samemu. Mnie edukacja domowa nauczyła zarządzania czasem, podziału materiału i planowania wszystkiego na kilka miesięcy do przodu. Osobiście mi się dużo lepiej uczy samej, dużo więcej z tego wyciągam i teraz przygotowywanie sie do matury to w sumie sama powtórka. W Polsce z tego co wiem taki amerykański homeschooling nie jest dozwolony i trzeba poprostu zdawać egzaminy z tego co się przerabia w danej klasie :))
KAMIL SUS i PROSTRACJA poznają świat NAJDZIWNIEJSZEJ WIELODZIETNEJ RODZINY