Co za niesamowity sposób opowiedzenia historii państwa tak nieznanego większości. Pokazuje to jak bardzo każdy problem i stereotyp jest niesamowicie skomplikowany i nigdy nic nie jest czarno białe.
Nigdy nie piszę komentarzy ale ten kanał na to zasługuję. Od lat traktuje ten kanał jako najlepszy kanał historyczny na youtube, ale ten materiał, z mnogością wątków i przemyśleń jakie we mnie wywołał to już absolutny majstersztyk i perfekcja. Do 30 minuty filmu myślałem, że pozostaną niezamknięte wątki z wszystkich części. A tu pod koniec domknięcie wszystkich wątków, wprowadzenie jeszcze nowszych jak różne punkty widzenia na emigrację (na wątek który początkowo nie łączy się z filmem o historii somalii). Absolutna sztuka i chylę czoła bo to poziom jakości materiałów na który darmowy YouTube aż nie zasługuje. Chapeau bas 🫡.
Pieniądze z defraudacji w Minnesocie niestety bardzo często trafiały do Al Szabab. Jedna z oskarżonych, Hayat Nur, dostała się do USA wychodząc za mąż za swojego brata.
Nie jestem w stanie opisać jak bardzo szanuję Ciebie i Twoją pracę. Twoje materiały są jak powiew świeżego powietrza w glowie zadymionej i zatrutej ściekiem informacji jakie serwuje nam telewizja i inne media. Pośród zalewu treści które zabierają nasz czas i uwagę są Twoje materiały błyszczące niczym klejnot. Dziękuję że swoją pracą przybliżasz nam współczesną historię tak bardzo zapomnianą i pomijaną w dzisiejszych szkołach. Dzięki Tobie mozna poszerzyć swoje horyzonty myślowe i spojrzeć na współczesne problemy z rożnych stron. Dziękuję za take treści, będę zaszczycony jeżeli kiedyś będę mógł chociaż na chwilę uscisnąć Twoją dłoń. Dużo zdrowia!
Obejrzałem reportaż o Somalii i Somalilandzie na kanale BezPlanu. Zaciekawiony zajrzałem tutaj. Jestem pod OGROMNYM wrażeniem jakości materiału, przygotowaniem rzeczowych informacji, szerokiej wiedzy o najnowszej historii tego regionu. Chapeau bas!
Mimo że większość faktów przedstawionych w filmie była mi już wcześniej znana, uważam, że zrobiliście naprawdę kawał bardzo dobrej roboty - materiał jest logicznie poukładany, spokojnie tłumaczy tło historyczne i pomaga zrozumieć, z czego wynikają obecne problemy Somalii. Patrząc na komentarze mam wrażenie, że spora część widzów faktycznie zrozumiała przekaz i kontekst tego, co się tam wydarzyło oraz dlaczego sytuacja wygląda dziś tak, a nie inaczej, chociaż niestety widać też osoby, które próbują na siłę sprowadzić cały temat wyłącznie do bieżącej polityki i wyciągają wnioski, które, przynajmniej w moim odczuciu, nie były intencją autorów. Ja odebrałem ten materiał raczej jako próbę pokazania, skąd bierze się problem migracji Somalijczyków i jakie są jego przyczyny, a nie jako tezę, że imigracja jest źródłem całego zła. Ja osobiście nie współczuję żadnym rządzącym, watażkom czy ludziom, którzy budują swoją pozycję na przemocy i chaosie, tylko zwykłym mieszkańcom, którzy po prostu chcą żyć normalnie, pracować, wychowywać dzieci i mieć minimum stabilności oraz bezpieczeństwa, a trafili na warunki, na które często nie mają żadnego wpływu.
Mam też bardzo osobistą refleksję. Sam jestem osobą z niepełnosprawnością i przy takich materiałach automatycznie zaczynam myśleć o tym, jak w praktyce wygląda tam dostęp do podstawowej opieki medycznej, do lekarzy, szpitali, rehabilitacji, leków czy specjalistycznego sprzętu podtrzymującego życie. W miejscach, gdzie brakuje infrastruktury, wykwalifikowanego personelu, stabilnych dostaw energii czy finansowania systemu zdrowia, nawet problemy możliwe do leczenia w innych krajach mogą stawać się śmiertelne, a osoby wymagające stałego wsparcia medycznego często nie mają realnych szans na terapię ani ciągłość opieki. Dlatego takie materiały skłaniają mnie do myślenia nie w kategoriach sporów politycznych, tylko bardzo podstawowego pytania, jak w takich warunkach funkcjonują na co dzień ludzie zależni od opieki zdrowotnej i jak wielką różnicę robi samo istnienie sprawnego systemu medycznego. Przy okazji bardzo zainteresowałby mnie też materiał o historii osób z niepełnosprawnościami w Polsce w latach 50. XX wieku, bo często słyszy się od starszych osób teksty, że „kiedyś takich chorób czy niepełnosprawności nie było”, a przecież bardziej prawdopodobne jest to, że te osoby były, tylko nie miały dostępu do leczenia albo pozostawały niewidoczne dla reszty społeczeństwa.