5 błędów, przez które ogrzewanie klimatyzacją kosztuje dwa razy więcej

KlimatMaster

KlimatMaster

51,946 views

Klimatyzacja potrafi grzać. Większość ludzi, którzy ją mają, wie o tym teoretycznie i nigdy z tego nie korzysta. A ci, którzy korzystają, bardzo często robią to w sposób, który podwaja rachunek.

Grzejnik elektryczny zamienia prąd w ciepło jeden do jednego — więcej się nie da, taka jest fizyka. Klimatyzacja ciepła nie produkuje, tylko przenosi je z zewnątrz do środka, i dlatego z jednego kilowata prądu potrafi dostarczyć kilka kilowatów ciepła. Tak, nawet zimą: w powietrzu o temperaturze zero stopni wciąż jest energia cieplna.

Ale ta przewaga nie jest stała. Ona zależy wyłącznie od tego, co robisz z pilotem.

Pięć błędów, które ją niszczą: włączanie i wyłączanie zamiast utrzymywania stałej temperatury, zawyżanie nastawy w nadziei na szybsze nagrzanie, nawiew skierowany poziomo lub w górę zamiast w dół, brudny filtr i wymiennik jednostki zewnętrznej, oraz używanie urządzenia poza jego rozsądnym zakresem temperatur.

Trzy z nich to zmiana ustawienia na pilocie. Jedna to godzina sprzątania. Ostatnia to przeczytanie jednej strony instrukcji. Poprawienie ich nie kosztuje nic, a różnica w rachunku bywa dwukrotna przy dokładnie takim samym komforcie.

I rzecz najbardziej praktyczna: wrzesień i październik, gdy rano w mieszkaniu jest zimno a ogrzewanie budynku jeszcze nie działa, to okres, w którym klimatyzacja jest najtańszym ciepłem, jakie masz w domu. Jeśli już ją masz, to jest funkcja, za którą zapłaciłeś i której nie używasz.

00:00 Najtańsze ciepło, z którego nikt nie korzysta
02:10 Dlaczego to w ogóle jest tanie
03:50 Błąd 1: włącz-wyłącz
05:40 Błąd 2: zawyżona nastawa
07:10 Błąd 3: nawiew w złą stronę
09:00 Błąd 4: brudny filtr i wymiennik
10:20 Błąd 5: zbyt niska temperatura na zewnątrz
11:50 Ograniczenia, o których trzeba wiedzieć