Ja tak wymachiwałam ręką z zegarkiem sprawdzając co minutę jaka jest godzina, jak byłam po Pierwszej Komunii. Co innego dziecko, a co innego teściowa z opowiadania. Wstyd wymyślać takie infantylne historie. I jeszcze prosić o subskrypcję. Na to trzeba zarobić jakimś poziomem