„Zima w tym roku przyszła zła” to mroczna opowieść grozy o Tadeuszu Zielińskim, samotnym gajowym na odludnym kordonie „Niedźwiedzi Kąt” w głębi tajgi. Po śmierci żony uciekł od ludzi, szukając ciszy i zapomnienia, lecz w jego odosobnieniu zaczynają dziać się rzeczy niewytłumaczalne: na śniegu pojawiają się bose ludzkie ślady, nocami ktoś chodzi wokół domu i próbuje wejść, a w radiu słychać wołające głosy. Wkrótce Tadeusz trafia na stare zdjęcie zaginionej ekipy geologicznej i odkrywa, że las więzi dusze tych, którzy zniknęli. „Bosy człowiek” okazuje się częścią cyklu: samotność, żałoba i pustka prowadzą do przemiany w upiora, który wędruje boso po śniegu i wciąga kolejnych ludzi. To opowieść o izolacji, stracie i wiecznym czekaniu w mrozie, z którego nie ma powrotu.
„Zima w tym roku przyszła zła” to mroczna opowieść grozy o Tadeuszu Zielińskim, samotnym gajowym na odludnym kordonie „Niedźwiedzi Kąt” w głębi tajgi. Po śmierci żony uciekł od ludzi, szukając ciszy i zapomnienia, lecz w jego odosobnieniu zaczynają dziać się rzeczy niewytłumaczalne: na śniegu pojawiają się bose ludzkie ślady, nocami ktoś chodzi wokół domu i próbuje wejść, a w radiu słychać wołające głosy. Wkrótce Tadeusz trafia na stare zdjęcie zaginionej ekipy geologicznej i odkrywa, że las więzi dusze tych, którzy zniknęli. „Bosy człowiek” okazuje się częścią cyklu: samotność, żałoba i pustka prowadzą do przemiany w upiora, który wędruje boso po śniegu i wciąga kolejnych ludzi. To opowieść o izolacji, stracie i wiecznym czekaniu w mrozie, z którego nie ma powrotu.