Polish language is so amazing. Gaunter O'Dim is a climatic and mysterious character and his Polish voice is so amazing. The same can be said about Geralt. Unfortunately English dubbing is so weak. Geralt sounds like Batman and Gaunter has weak voice. Definitely Polish dubbing wins.
Zdaje się że moja ulubiona misja też zaczynała się w tej karczmie. Trzeba było się uchlać a potem zabić wampira który lubił pić krew pijanych. Pijackie piosenki Geralta były epickie :D
Zasadniczo daję ludziom to, o co proszą. Można powiedzieć, że spełniam życzenia. Nie ja pakuje ludzi w kłopoty, tylko ich źle sformułowane życzenia. Ja jestem uczciwy - daję ludziom tylko to, czego chcą. A to, że często pragną rzeczy niegodziwych, to wyłącznie wina ich zgniłej natury.
Widziałem kiedyś świetny komentarz, uświadamiający, że Pan Lusterko nie jest przerażający (chociaż oczywiście, to ma znaczenie), bo jest tak potężny, mroczny, czy potrafi tyle rzeczy. Przerażające w tej scenie jest to, że dotychczas gracz mógł zakładać, że jest to jakaś forma dżina, czy ducha, ale mająca swoje ograniczenia. Wiecie, zabija, ale nie bezpośrednio, męczy, ale nie torturami, tylko spełniając życzenia; i to są jego ograniczenia, rzeczy, które go trzymają w ryzach.
Moment w którym on wciska łyżkę w oko tego człowieka, czy pozornie wrzuca muchę do zupy... kurwa, on nie ma żadnych ograniczeń; on WYBIERA i sam to robi, z ciekawości, arogancji, czy czegokolwiek innego, ale tak naprawdę mógłby i Olgierda zabić, albo zamknąć w beczce z cementem na dnie rzeki lub przynieść Geraltowi głowę Shani i NIC go od tego nie powstrzymuje... poza jego własną naturą.