Każdy film o małpach, to zawsze kąpiel bardziej lub mniej delikatna. Ileż oni wody marnują do tych filmików. Ach, no jeszcze kupy, pieluchy, przebieranie za dzieci i karmienie. Chorzy, chciwi ludzie zrobili z żywych, czujących istot, szmaciane lalki, bezwolne kukły, znęcając sie nad nimi następnie się ich pozbywając. Jak podrosną, jak już będą potrafiły gryźć i bronić się. Oglądanie tego podważa wiarę w humanitaryzm ludzki. Raczej pokazuje, jak dużo jest patologii w społeczeństwach i jakie mają ograniczone umysły. Najbardziej prymitywna strona natury ludzkiej to znęcanie sie nad słabszym i bezbronnym. I takie filmy definiują tych ludzi. Hipokryzja, chciwość, brak wyobraźni i elementarnej wrażliwości, sadystyczne zapędy i chyba ograniczony rozwój umysłowy.